Pułapka odsetkowa banków rozbrojona przez TSUE
Przez lata banki po unieważnieniu umów frankowych próbowały rekompensować sobie utratę zysków, żądając od konsumentów gigantycznych ustawowych odsetek za opóźnienie, liczonych często od dnia wezwania do zapłaty. Dla przeciętnego Frankowicza oznaczało to ryzyko dopłaty nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Sytuację tę diametralnie zmienił przełomowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z stycznia 2026 roku w sprawie C-902/24 (Herchoski). Polskie sądy masowo wdrażają już te wytyczne, pozbawiając banki prawa do naliczania odsetek za okres przed prawomocnym wyrokiem.
Jeżeli bank pozwał Cię o zwrot kapitału i żąda dodatkowych odsetek, z tego artykułu dowiesz się, jak skuteczna strategia procesowa pozwala całkowicie zredukować to roszczenie.
Czym jest przełomowy wyrok TSUE w sprawie C-902/24 (Herchoski)?
W wyroku z dnia 22 stycznia 2026 roku Trybunał Sprawiedliwości UE jednoznacznie ukrócił strategię procesową sektora bankowego, polegającą na stosowaniu tzw. podwójnej narracji. Dotychczas banki w procesach z powództwa konsumenta do samego końca twierdziły, że umowa kredytowa jest w pełni ważna i pozbawiona wad. Jednocześnie, w tym samym czasie, wysyłały do klienta wezwanie do zapłaty kapitału i pozywały go, twierdząc, że umowa jest nieważna, żądając odsetek za opóźnienie od daty tego wezwania.
W motywie 74 uzasadnienia wyroku C-902/24 TSUE uznał takie działanie za niedopuszczalne. Bank nie może czerpać korzyści finansowych (w postaci odsetek) w czasie, gdy sam pozostaje w wewnętrznej sprzeczności i neguje prawa konsumenta wynikające z dyrektywy 93/13/EWG.
„Zasada czystych rąk” a roszczenia banku
Polskie sądy apelacyjne (w tym m.in. sądy w Poznaniu i Warszawie) w swoich najnowszych orzeczeniach wprost powołują się na zasadę czystych rąk. Skoro bank do momentu prawomocnego wyroku broni abuzywnego kontraktu, to nie może twierdzić, że kredytobiorca pozostaje w opóźnieniu ze zwrotem kapitału. Ochrona odsetkowa przyznana instytucji finansowej w takich okolicznościach stałaby w rażącej sprzeczności z zasadą skuteczności prawa unijnego.
Ważne: Zachowanie banku, który jednocześnie uznaje umowę za ważną i nieważną, traktowane jest przez sądy jako pozorność oświadczeń woli. Nie wywołuje ono skutku w postaci postawienia roszczenia banku w stan wymagalności.
Od kiedy bank może liczyć odsetki od kapitału? Dwie linie orzecznicze
Aktualna praktyka sądowa po wyroku w sprawie Herchoski ukształtowała dwa kluczowe podejścia. Oba są skrajnie niekorzystne dla banków, jednak jedno z nich daje Frankowiczom jeszcze większe korzyści finansowe.
Koncepcja I: Odsetki dopiero od dnia po prawomocnym wyroku (Nurt dominujący)
W przeważającej większości spraw sądy przyjmują, że dopóki sąd nie orzeknie prawomocnie o nieważności umowy, stan zawieszenia umowy trwa. W konsekwencji bank ma prawo żądać odsetek za opóźnienie najwcześniej od dnia następującego po dniu wydania prawomocnego wyroku w pierwotnej sprawie z powództwa konsumenta. Dopiero wtedy formalnie upada narracja banku o ważności kontraktu.
Koncepcja II: Odsetki dopiero po nowym, prawidłowym wezwaniu (Nurt najbardziej korzystny)
Część składów sędziowskich idzie jeszcze dalej. Sędziowie ci stoją na słusznym stanowisku, że skoro pierwsze wezwanie banku do zapłaty kapitału zostało wysłane w czasie, gdy bank przed sądem twierdził, że umowa jest ważna, to tamto wezwanie było przedwczesne, a więc bezskuteczne.
W konsekwencji, aby bank mógł w ogóle zacząć naliczać odsetki, musi po prawomocnym wyroku wysłać do klienta nowe, poprawne wezwanie do zapłaty, w którym nie kwestionuje już nieważności. Przesuwa to moment naliczania odsetek o kolejne miesiące, a nawet rok od zakończenia sprawy frankowej.
| Cecha roszczenia odsetkowego banku | Praktyka przed wyrokiem TSUE C-902/24 | Aktualna praktyka sądowa (Po styczniu 2026 r.) |
| Moment początkowy naliczania odsetek | Od dnia następującego po upływie terminu z pierwszego wezwania banku do zapłaty. | Najwcześniej dzień po prawomocnym wyroku lub dopiero po ponownym wezwaniu. |
| Podejście do podwójnej retoryki banku | Tolerowane przez część sądów pod pretekstem „ostrożności procesowej”. | Uznawane za pozorność oświadczeń i naruszenie zasady czystych rąk. |
| Obciążenie Frankowicza kosztami procesu | Częste przy częściowym uwzględnieniu powództwa banku o kapitał. | Brak obciążenia konsumenta kosztami – wygrana klienta w zakresie odsetek. |
Jak zarzut potrącenia chroni Frankowiczów przed roszczeniami banku?
Jeżeli bank pozywa Cię o zwrot kapitału, najskuteczniejszą bronią w ręku Twojego pełnomocnika jest zarzut potrącenia. Polega on na przeciwstawieniu roszczeniu banku (o zwrot wypłaconego kapitału) Twojego roszczenia (o zwrot wszystkich wpłaconych rat, prowizji i opłat).
Jeśli kwota wpłacona przez Ciebie do banku jest wyższa niż kapitał, który otrzymałeś (co ma miejsce u większości Frankowiczów), skuteczne potrącenie niesie za sobą potężne skutki:
- Unicestwienie roszczenia głównego: Wzajemne wierzytelności umarzają się do wysokości wierzytelności niższej.
- Całkowita redukcja odsetek: Skoro wierzytelność banku wygasła na skutek potrącenia, bank nie ma już podstawy do naliczania jakichkolwiek odsetek za opóźnienie.
Jeżeli otrzymałeś pozew z banku lub wezwanie do zapłaty, czas na reakcję jest ograniczony. Skontaktuj się z naszymi ekspertami, aby przygotować procesową strategię obrony opartą na najnowszych wyrokach TSUE.